Pierwsze sto dni Obamy – nie oczekujemy niemożliwego Posted on 21/01/2009 by Paweł Borawski obama100days.org – będę śledził uważnie, a Wy? :)
już wiem, czemu miałoby mnie to zainteresować. Dzięki, Paweł :) Faktycznie, „100 dni Obamy” to dla Amnesty International ważny moment. Obama jako jeden z niewielu polityków budzi zaufanie. Dogłębne. Ja w nim pokładam nadzieję. Jako AI postulujemy zamknięcie Guantanamo. „Chosen One” już się tym zajął. Jeśli nie uznasz tego za spam Pawle, to podaję 2 linki: http://www.tvn24.pl/0,1581994,0,2,wlosi-kontra-guantanamo,wiadomosc.html http://obama100days.amnesty.org/ Nie oczekujemy przecież niemożliwego :) Reply ↓
Obamie należy ufać dokładnie tyle samo, ile innym politykom. Nie wiem po czym wnosicie, że jest bardziej wart zaufania niż, np. McCain. Nie mam nic przeciwko niemu, ale nie rozumiem kompletnie dlaczego robi się z niego niemal świętego. Aby nie skończył tak jak Jimmy Carter. Reply ↓
już wiem, czemu miałoby mnie to zainteresować. Dzięki, Paweł :)
Faktycznie, „100 dni Obamy” to dla Amnesty International ważny moment. Obama jako jeden z niewielu polityków budzi zaufanie. Dogłębne. Ja w nim pokładam nadzieję. Jako AI postulujemy zamknięcie Guantanamo. „Chosen One” już się tym zajął. Jeśli nie uznasz tego za spam Pawle, to podaję 2 linki:
http://www.tvn24.pl/0,1581994,0,2,wlosi-kontra-guantanamo,wiadomosc.html
http://obama100days.amnesty.org/
Nie oczekujemy przecież niemożliwego :)
Nie potraktuję jako spam, zwłaszcza że jeden z nich sam powyżej podrzuciłem ;)
A imię jego czterdzieści i cztery ;)
Obamie należy ufać dokładnie tyle samo, ile innym politykom. Nie wiem po czym wnosicie, że jest bardziej wart zaufania niż, np. McCain.
Nie mam nic przeciwko niemu, ale nie rozumiem kompletnie dlaczego robi się z niego niemal świętego. Aby nie skończył tak jak Jimmy Carter.