James – Laid

Ostatnio nadrobiłem kilkuletnią zaległość zatytułowaną „American Pie, czyli sprawa dowCipna” – a w zasadzie nie tylko „jedynkę”, ale i dwie kolejne części. O filmach rozpiszę się szerzej na dniach, tymczasem wrzucam utwór jaki wychwyciłem w nich co najmniej dwa razy – kawał dobrej, niedocenionej muzyki:

YouTube Preview Image

Obserwacje po rzuceniu pracy

To, że w czwartek złożyłem wymówienie i piątek był ostatnim dniem mojej pracy w gram.pl, wiedzą już prawie wszyscy (a teraz już każdy gość bloga ;P). Okazuje się, że wystarczyło kilkadziesiąt godzin, by zaobserwować kilka rzeczy:

  • istnieje coś takiego jak możliwość snu dłuższego niż 7h o_O
  • co lepsza, przespanie od 22:30 do 9-10 pozwala człowiekowi funkcjonować normalnie przez resztę dnia;
  • na nowo odkryłem, że można wieczorem wyjść na spacer i bez pędu przyjrzeć się miastu…
  • mam czas dla rodziny…
  • …na poczytanie książki innej niż „three jobs done in one time”…
  • …czy zwyczajne posłuchanie muzyki z kubkiem gorącej herbaty w ręku;
  • z rozmów z innymi wynika, że pracując i ucząc się, nie poświęcają czasu na swoją robotę po godzinach czy w weekendy…

Ironią niech będzie to, że praca sprawiała mi przyjemność (choć męczyła niezmiernie), z „branżą” gier nie zamierzam się rozstać, jednak decyzji swojej nie żałuję. Na razie trochę urlopu, czasu dla siebie, dla rodziny, znajomych i… uczelni. No i może wreszcie dla bloga ;] A czy następna praca będzie związana z grami, czy też czymś innym, a „wirtualna rozrywka” pozostanie hobby i zajęciem po godzinach? Zobaczymy. Z sieci nie zniknę, to pewne ;]