Łódeczka cumuje w Onecie :)

Łódeczka cumuje w Onecie :)

Cóż, mogę to już oficjalnie zdradzić… Po odejściu z gram.pl planowałem zrobić sobie urlop i po nowym roku (ewentualnie po sesji) zacząć szukać czegoś w „branży”. Traf chciał, że robota znalazła mnie sama i to szybciej, niż można tego oczekiwać. I co gorsze, znów jestem w swoim żywiole ;) Panie i Panowie (a co, musi być patetycznie…), rozpocząłem współpracę z growym serwisem Onetu! :)

Moja rola? Z pewnością newsman i textwriter, choć dołożę starań by (pod)portal ten, cieszący się dość średnią sławą, a mający niezwykły potencjał, stanął na nogi. Na ile dojdę do głosu, zobaczymy :P Okazuje się, że w ramach prezentu wigilijnego obecna redakcja (zapewne nieświadomie) właśnie dziś opublikowała tam mój pierwszy tekst: zapowiedź „The Witcher: Rise of the White Wolf”. Gdyby ktoś był zainteresowany, po resztkach przygotowań i kolacji, zapraszam do lektury :)

A poniżej jeszcze kilka newsów, które spłodziłem dla Onetu:

Świąteczna przeklejanka

Sówka

Nie, nie będzie jeszcze życzeń ode mnie. Będzie o tych od Was. Ludzie, trochę wysiłku, do cholery! Z racji różnych prac i akcji, w jakich brałem udział, mam Was ponad setkę na GG, ponad trzykrotnie więcej na Gronie, Naszej-Klasie i innych serwisach do podbudowania własnego ego i publikacji lanserskich fotek.

I naprawdę załamuję ręcę, gdy od sześciu osób dostaje te same łańcuszki życzeniowe, a od kolejnych dziesięciu oklepany, stary jak świat wierszyk polityczny. Jeśli już coś przeklejacie, to chociaż w całości – braki w emotkach czy urwany początek/koniec też są zauważalne. Ale przy poprawianiu jakości swego spamu bądźcie litościwi, nie ślijcie tego chłamu do mnie…

Zdecydowanie wolę już dostać zwykłe „Spokojnych/Wesołych/Inny przymiotnik świąt, Fett”. Wystarczy, naprawdę. Nie każdy musi tworzyć poematy, do tego dla każdego oddzielnie. Idąc w masówkę, sklećcie te dwa-trzy zdania od siebie. Nie po to Wasi praprzodkowie wynaleźli pismo, byście robili tępe CTRL + C, CTRL + V.

WordPress 2.7 już jest!

Twórcy WordPressa udostępnili wreszcie stabilną wersję edycji oznaczonej numerem 2.7. To, czego dokonali w ciągu ostatnich miesięcy, naprawdę zdumiewa. Zamiast opisywać wszystkie zmiany samodzielnie, zdam się tym razem na przygotowany przez autorów film.

Jestem pod ogromnym wrażeniem. Kawał naprawdę wspaniałej roboty!