Pismo Święte i konsole

Z cyklu „dołączamy Pismo Święte do konsoli do gier”, czyli komentarze Onetowe (sytuacja autentyczna, takie zestawy można było kupić w okresie komunii):

Do PS2 w Empiku jest dołączona gratis czwarta gra: „Pismo Święte”. Grał już ktoś?

- Jestem na 8 poziomie i końca nie widać.

- Przeszedłem Stary Testament. Teraz zabieram się za Nowy Testament.

- Nie mogę przejść przez morze czerwone, ma ktoś sposób jak tam trzeba biec?

- Zobacz w solucji. Nazywa się Biblia.

- Podobno jest zaj!%isty skrót.

- Skrót jest, ale trzeba się podłączyć pod idącą już grupę.

- Polecam Nowy Testament 2 Resurrection.

- Kumpel mówił, że są jakieś kody do chodzenia po wodzie. Zna ktoś?

- To od tego samego gościa, co się chwalił, że z wody robi mikstury, wałek.

- Dobra gra – mimo, że mnie zabili to po 3 dniach miałem respawn + nowe moce.

- A na końcu Judasz zdradza, haha spoiler.

- Spoiler: najlepsza jest końcówka, z tymi wszystkimi bestiami i smokami. Nie spodziewałem się końca świata.

- Na niszczeniu Sodomy i Gomory można nieźle przyexpić i dzięki temu podlevelować, a no i zaj!#iste combosy tam wychodzą. A co do samego opakowania gry ””Pismo Święte”, to chyba jakaś edycja kolekcjonerska sądząc po grubości boxa.

- Co trzeba zrobić na etapie z gadającym wężem?

- Wysłuchać go. Dostaniesz bonus +3lvl jeśli zrobisz questa od niego. Pamiętaj, żeby się podzielić tym questowym itemem z Ewą!

- Mi wszedł kombos 2xBukkake 5xAnal terror na tym levelu Sodoma i Gomora.

- Szybcy jesteście. Ja cały czas próbuje upchać 400 tysięcy gatunków chrząszczy na arce.

- Flashbang oślepił mi Pawła i nie mogę trafić do Damaszku. Ma ktoś solucję?

- E, to już jest sequel prawdziwego klasyka. W oryginale trzeba było zrobić działający świat w 7 dni, coś jak Spore…

- A ma ktoś pomysł jak zamienić to wino w krew i chleb w ciało? Za nic nie potrafię.

- Użyj perka „Boska wiedza” i ogłoś, że ktoś z obecnych Cię zdradzi, później pójdzie z górki.

- Bez „God Mode” podobno nie da się tej gry przejść.

- Ja gram Ablem i za Chiny nie wiem jak rozwiązać questa z robieniem dzieci.

- Jak dla mnie quest z obmywaniem nóg był męczący Ile to trzeba było się namachać przy tych nogach Jeszcze do tego dwunastu chłopa! Czułem się jak na myjni.

- Zero realizmu w tej grze, szkoda miejsca na dysku. A fabułę to scenarzyści chyba na haju wymyślali..

- W misji „Judas Revenge” są homoseksualne sceny! Nalepka 18+ by się przydała… A przeszliście tę misję, że trzeba 40 dni chodzić po pustyni? Bo mi prąd wysiadł po 39 i autosave się nie robi.

- Grafika kiepska… Choć projekt gry jest zadziwiająco psychodeliczny, np. quest Jonasza wymiata.

- Ja chciałem zrobić questa z wężem i jabłkiem i jak je znalazłem to dostałem bana na serwerze.

- Odradzam granie Hiobem. Poziom Hard nie do zdarcia. Fajne jest granie Piotrem. Po jakimś czasie zajmujesz najwyższe miejsce.

- Hej! Znalazłem wersję na Xboxa i mam problem z achievementem za pierwszy level „Stwórz świat w sześć dni”. Wk%#%ia mnie to, bo czego bym nie zrobił to mam wynik coś koło 13,7 miliarda lat… Raz mi się udało zrobić w 10 miliardów jak pokombinowałem z czarnymi dziurami. Ale gdzie do 6 dni… Jak dla mnie, to sztuczne wydłużenie game playu. Nawet porządnego speed-upa się zrobić nie da tylko mniej więcej taki jak w Simsach. Nie polecałbym tej gry dzieciakowi, bo się sfrustruje na samym starcie i tyle z tego będzie.

- Raz mi się udało zrobić w 10 miliardów jak pokombinowałem z czarnymi dziurami – zagięcie czasoprzestrzeni powinno pomóc.

- Eeee – Black & White jest lepsze. Ta gra jest zbyt liniowa. Najpierw musisz wybić całą ludzkość, potem każesz ojcu zabić syna (ostatecznie się możesz rozmyślić) no i zsyłasz swojego chowańca na ukrzyżowanie. Nie ma opcji żeby być dobrym Bogiem.

- Są jakieś nieścisłości w scenariuszu gry: dostałem questa „zabij Filistynów” a potem był jakiś tekst o miłowaniu wszystkich i czynieniu im tego co i sobie… No i jakaś pętla z tego wychodzi, bo musiałbym się sam rozwalić…

- Też macie takie lagi żeby mieć respown po 3 dniach? Bo nie wiem czy to problem u mnie czy na serwerze…

- W levelu Exodus chapter 32 mam zabić 3000 swoich, ale nie chce żeby mi spadła karma, da się jakoś obejść ludobójstwo? Bo z niską karmą nie zdobędę achiveva.

- Mam problem. Podnoszę żebro mężczyzny i próbuję ułożyć kobietę, ale ciągle wyskakuje mi morświn. Zapomniałem czegoś? Moja wersja gry 1.0. Czy możliwe, że to problem z crackiem?

- Hej gram Jezusem, ale na etapie z krzyżem ciągle ginę. Pomóżcie!

- Jak Tak daleko doszliście? Mnie Ewa nie chcę nawet jabłkiem poczęstować.. Ciągle jej jedno tylko w głowie.

- Ma ktoś mapę gazy?

- Grał ktoś Judaszem już? Robie questa i na etapie zdrady targuje, się ale nie chcą dać więcej niż 30 srebrników za tego całusa.

- Zdobyłem Wiatropylność i znalazłem Dziewicę. Ale za każdym razem rodzi się dziewczynka. Co robię nie tak?

- Widzę, że w sequelu Starego Testamentu można już tworzyć drużynę. Mam już 12 ludzi, spróbuję jeszcze pogadać z innymi może jeszcze ktoś się przyłączy.

- Też gram Judaszem i podczas ostatniej wieczerzy non-stop zabija mnie Terminator! Na szczęście jakiś facet w długich włosach mnie ciągle leczy i wrzeszczy „Stop! Stop killing Judas!”. Macie jakieś pomysły? Ja już nie wiem co robić?

- Ja najpierw na GODMODE zaj@%ałem wszystkim Rzymian, a dopiero potem przeczytałem, że muszą mnie ukrzyżować. Da się to jakoś ominąć, czy musze zaczynać od początku?

- Też miałem ten problem. Musisz ich wszystkich wskrzesić a potem poczekać aż relacje judasz-rzymianie wejdą na good i po sprawie. Powinien cię zdradzić.

- Ej gram Mojżeszem i w misji, w której czytam ludziom dziesięć przykazań kiedy dochodzę do „nie cudzołóż” rzucają we mnie kamieniami. Co robie nie tak?

- Błąd robisz nieco wcześniej – zamiast „nie zabijaj” czytaj jako „nie morduj” – tak było naprawdę i taki wydźwięk jest w oryginale. W wiesz, zanim chwycą po kamieniu to zdążysz już przeczytać następne przykazanie.

- Witajcie. To ja mam takie pytanie: Jestem na etapie z Arką, gram Noem. I za Chiny nie mogę tego przejść! Jak upakowaliście Lewiatana i Behemota? Lewiatan cały czas połyka mi arkę, a Behemot zabija Chama. Już pięć razy próbowałem. Nawet kodami zmieniłem ocean w wino, ale Lewiatan ma twardy łeb… Poza tym, gdzie znajdę samicę Lewiatana?

- Przy tworzeniu świata jakiś bug się pojawił i węże zaczęły gadać. Czy to normalne?

Nie mam pytań :-)

Nowa porcja materiałów

Ech, znów zrobiło mi się zaległości z informowaniem Was o nowych tekstach. Czym prędzej je nadrabiam:

Seria Battlefield niestety nie gości zbyt często na konsolach. Poza średnio udanym Modern Combat i znakomitym Bad Company, zaostrzającym apetyt na inne produkcje, posiadacze maszyn Sony i Microsoftu musieli obejść się co najwyżej smakiem. Pojawiło się jednak światełko w tunelu, a jest nim Battlefield 1943.

Recenzja Battlefield 1943.

Gdy tworzy się produkcję będącą kontynuacją gier uważanych przez pewne grupy za niemal kultowe, należy mieć na uwadze, że będzie się pod obstrzałem ze strony zagorzałych fanów danej serii. Jeżeli nawet wyjdzie się z tego starcia bez większego szwanku, a nowy tytuł zostanie przyjęty prawidłowo, każdy kolejny krok, zwłaszcza zapowiedź dodatków, będzie przedmiotem zażartej krytyki. Zyskać można sporo, ale stracić jeszcze więcej.

Recenzja Fallout 3: Mothership Zeta.

A także:

Miłej lektury! (:

Czy wierzycie w cioty?

Czy wierzycie w cioty?

Nie ma chyba dnia, bym nie zastanawiał się nad głupotą ludzi… Spacer po mieście, lektura dzienników, przejrzenie stron internetowych czy inne zajęcia zawsze zapewniają mi dawkę nowych, interesujących przykładów. Dziś, podążając za wątkiem na forum Gazeta.pl eDziecko, spytam i Was: czy wierzycie w cioty?

Nie będzie jednak o osobach homoseksualnych, do jakich stosuje się obecnie takie określenie. Za Wikipedią:

Cioty (złote baby, wróżki, czarownice) – kobiety zajmujące się u niektórych plemion słowiańskich magią. Jak większość informacji dotyczących wierzeń słowiańskich informacje na ich temat przetrwały w tradycji ustnej i zostały spisane dużo później, tak więc informacje nie są stuprocentowo pewne. Kobiety, które nie posiadały magicznych mocy, ale posiadały rozległą wiedzę, nazywano wiedźmami.

Od kilku lat jestem święcie przekonany, że przyszło mi żyć w XXI wieku… Mam jednak wrażenie, że duża część osób nas otaczających nie tylko nie weszła intelektualnie w nowe milenium, ale i wiele z zachowań czerpie rodem z średniowiecza… Bo i co można powiedzieć o czymś takim (pisownia oryginalna):

moj maly ryczal w nocy…. myslalam ze to zeby nawet watek tu dalam o tym. pisalyscie mi zebym dala viburcol to o 11 w nocy wyslalam meza po te czopki…. 2dni temu bedac u mojej mamy poszlam z malym na spacer i sasiadka do mnie podeszla mowi ze fajny chlopak a potem ze jest zaciotowany….. poszlam do mamy a ona zlizala mu czolko i plula w cztery katy( he he) nie wiezylam ale nie dalam malemu czopka na noc a on mi spokojnie przespal pierwszy raz!!!!cala noc bez krzykow….. teraz to mi spokoju nie daje…… co o tym myslec???? bujda czy cos w tym jest???

Co gorsza, znalazło się wiele osób z podobnymi doświadczeniami, a w naszym kraju ich liczbę ciężko by zliczyć… Sam spotkałem się z ludźmi wieszającymi kokardki, obgryzającymi paznokcie małym dzieciom i żyjącymi w uzależnieniu od innych przesądów i pogańskich obyczajów. Co ciekawe, większość z matek (bo to one są „głównymi zainteresowanymi”) podaje się za razem za praktykujące katoliczki…

Czy kiedyś nasz Kraj przestanie być „ciemnogrodem”? Potrzeba chyba wielu lat i obawiam się, że mogę nie doczekać takich czasów. Całe szczęście pielęgniarki nie uznają już noworodków z zębami za strzygi…

Dla poprawy humoru: pełen wątek „Czy wierzycie w cioty?” :-)