Od zawsze lubiłem serwis Eurogamer. Za rzeczowe newsy, ciekawe publicystyki, prosty design, jakiś czas temu wprowadzony dział TV i wiele, wiele innych rzeczy. Ale tym razem twórcy wortalu przebili samych siebie. Opublikowali oni artykuł na temat chyba najsłynniejszej polskiej produkcji RPG, Wiedźmina. W czym rzecz? Felieton jest bardzo ciekawy (polecam gorąco lekturę), jednak szczególnie wyróżnia się z niego jedno zdanie. Chodzi mi mianowicie o początek akapitu okraszonego nagłówkiem Be witched. Można to skomentować bardzo krótko: LOL :D
No to spodziewajmy się kolejnego procesu. ;-) „Dzięki” Braciom ktoś o nas pamięta jak widać. ;-P
Fajny artykulik, to fakt, napisany bardzo rzeczowo, a jednocześnie lekko, że nie przysypia się podczas jego lektury… A tak w ogóle, to podsumuję ten tekst krótko:
hello Jaroslaw and Lech in Warsaw! xD
nie widze w tym nic zabawnego
Nic zabawnego? Sam fakt, że zagraniczny dziennikarze piszący o grach robią aluzje do naszych kartofli już śmieszy, a dodatkowo sposób w jaki to robią… ;)
(…) robią aluzje do naszych kartofli
Ty bacz na słowa lepiej, bo któregoś smutnego dnia zapukają do Twych drzwi smutni panowie w smutnych garniturach i nie będzie Ci tak do śmiechu…
jest to w pewien sposób zabawne ;)