Jak się rzuca przyjaciółkę?

Rozstania to rzecz ani prosta, ani przyjemna, o czym wszyscy zapewne przy jakiejś okazji zdążyliśmy się przekonać. Często słyszy się jakieś historie o rozstaniach w zgodzie, podczas których w czasie szczerej rozmowy obie strony jednomyślnie dochodzą do wniosku, że to wszystko już dłużej nie ma sensu, i oczywiście jest im trochę smutno, ale jakoś sobie radzą i podczas długiego okresu dochodzenia do siebie wspierają się rozmowami przez telefon i pełnymi ciepła e-mailami. Historie te jednak moim zdaniem są wymyślane i puszczane w obieg przez zręcznych psychologów, którzy próbują powstrzymać ludzkość przed pourywaniem sobie nawzajem łbów. Moim zdaniem przy rozstaniu zawsze jest osoba rzucająca i osoba rzucana. Ta pierwsza wychodzi z całej sytuacji raczej bez szwanku, no, może jest jej trochę przykro, ale bez przesady, natomiast osoba rzucana zostaje ze złamanym sercem, życiem i kompletnym rozstrojem nerwowym. Co wtedy robi? Dzwoni do przyjaciółki.

Przyjaźń? Ciężkie i szerokie znaczeniowo słowo, którego coraz rzadziej używam. W serwisie Kafeteria zaprezentowano pewien artykuł, do którego lektury zachęcam. Choć mamy tu przykład dwóch kobiet, wniosek może dotyczyć każdego z nas. Niestety.

6 myśli nt. „Jak się rzuca przyjaciółkę?

  1. najlepiej mieć szczerego przyjaciela.. mimo, że to czasami boli.ale wtedy wiesz, że ten ktoś jest prawdziwy, nie ukrywa i temu komuś zależy na twojej przyjaźni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam Protection by WP-SpamFree