Co prawda wpisy „JuTjubowe” (i różnego rodzaju rozweselacze) miały się nie pojawiać, jednak od czasu do czasu chyba trzeba będzie zrobić wyjątek. Do tego celu dodałem nową kategorię – Poboczem. Uwagę moją przykuł jeden z filmów z bułgarskiego wydania Idola. Oto przed Wami niezwykle twórcze, pełne wdzięku wykonanie „Without You” z repertuaru Mariah Carey:
Dla porównania oryginał:
Dodam tylko, iż według wielu przez swe „walory” rozrywkowe „Ken Lee” stało się prawdziwym hitem.
Świat się kończy…
—
(Gdyby filmy nie działały, oto bezpośrednie linki: Ken Lee & Without You)


„Ken Lee”? To piosenka o jakimś chińskim mistrzu kung-fu, czy jej boyfriendzie? Keeeeeen LeeeeeeeEEeee!!! {zawodzenie człowieka, które ze śpiewem nie ma nic wspólnego)
Jezu. Żeby tak się ośmieszyć.
Porażka :|
Mocne, mocne :D Mariah Carey spotyka bolywood :D
Raczej Bułgarwood. No i ta wersja Bulgish jest ciekawsza od English. Przebija nawet Ponglish:D
Ha! I po co komu anglistyka?
Zrozumieli, o którą piosenkę chodzi? Zrozumieli :)
See? ;]
oryginał zdecydowanie lepszy ;>
oh God :D:D:D:D::D