W dzisiejszym wydaniu (Nie)dzielnego subiektywisty podsumowuję na swój sposób to, do jakich twierdzeń doszedłem wraz z czytelnikami. Jednak jak zawsze możecie liczyć na świeżą porcję różnorodnych przykładów, które postaram się połączyć w jedną, zgrabną całość. Zapraszam do lektury i rzecz jasna do przedstawienia własnym poglądów!
Najnowsze wydanie (Nie)dzielnego subiektywisty do przeczytania w tym miejscu. Miłej lektury (i komentowania ;))!
wszystkie Twoje (nie)dzielne czytam :)
i potakuję głową ;)
od momentu, gdzie padły słowa „literatura brytyjska”, nie mogłam się skupić naczytaniu…Szlag by Cię trafił, Fett :)
Ja również potakuję głową, jak mój przedmówca/przedmówczyni :)
przedmówczyni, do to 100% woman :)
ja potakuję również, a Pawełku tak to jest jak się ma zajęcia z pypciem. U Marysi Błaszkiewiczowej jest cudownie i każdy może mieć różne zdanie na temat wszystkiego ;) co prowadzący to inne pojęcie tematu i inne zajęcia.
ale zgadzam się, że i na studiach jest pełna ‘indoktrynacja’. każdy mówi to jest dobre, to jest złe. a gdzie w tym miejsce na własną refleksję?
GE też mi się nie podobały, tak do połowy uszły. :P