Zdecydowałem się zakończyć ankietę, w której spytałem się Was, jak oceniacie 2007 rok. Warto zauważyć, iż tym razem frekwencja była nieco wyższa niż poprzednio. Dziękuję więc tak ponownie głosującym, jak i nowym ankietowanym ;)
Zacznę dziś od końca: najmniej, bo 6% głosów, padło na odpowiedź, iż 2007 rok był taki, jak każdy inny. 34% głosujących stwierdziło, iż okazał się on jak najbardziej udany. Najwięcej, bo 59% stwierdziło, że następny rok mógłby być lepszy.
Może przez ogólnikowość ankiety, a może przez brak jeszcze dwóch czy trzech innych odpowiedzi, ciężko jest jakoś to podsumować. Jesteśmy zadowoleni z poprzednich lat, ale żyjemy z nadzieją, że następne będą lepsze? 2007 nie był owocnym i czekamy na coś lepszego? A może wręcz był bardzo „obfity” i czekamy na więcej?
Chyba każdy sam musi sobie odpowiedzieć. Poll is not enough ;)
jak zwykle, zgodnie ze pawłowskim zboczeniem, puenta jest w języku angielskim mihihiihihihihii :P
co te studia z człowiekiem robią ;f :D
Uuu, przypomniała mi się matura z WOSu, tak po tych Twoich procentach i analizie ;)
Mój głos nie jest zawarty w wynikach ankiety, więc pozwolę go sobie zmaterializować tutaj :)
Okres styczeń – maj => do zapomnienia (nie, nie matura ;])
Okres czerwiec – grudzień => do powtórzenia!!! żeby całe życie takie było ;)