Za oknem szaro, ogółem zimno… Zamyślony włączyłem foobara i standardową playlistę, składającą się z kilkudziesięciu utworów. Traf chciał, że jako pierwszą z piosenek program wylosował „One Of Us”, w wykonaniu Joan Osborne. Jest to jeden z najbardziej klimatycznych kawałków, jakie kiedykolwiek słyszałem. Zresztą posłuchajcie i oceńcie sami:
Piosenkę umieszczam w nowej kategorii – Muzyka. Co jakiś czas postaram się prezentować w niej inne, równie dobre utwory.
ne pochwaliless sie;P he, łądnie łądnie;)*
ja napewno bede tu bywała czesciej ;P A piosenka naprawde super :)) :*
Będe odwiedzać ;) ( biorąc pod uwagę że nie mam nic na karcie- odezwij się ;p )
No z calym szacunkiem, ale panna Osbourne spiewac nie potrafi – to raz. Gitary w tym kawałku brzmią, jakby ktoś na przesterze gitarowym podkręcił wszystko na maksa, żeby jak najbardziej pierdziało, mimo, że w ogóle coś takiego tu nie pasuje. Jedynie bas jest fajny, ale też skalowanie w nim jest standardowe (ale wszak to taka typowa kompozycja, wiec nie czepiam się). Aha, no i panna jest brzydka jak noc listopadowa ;)
Mimo wszystko, nie zaprzeczysz, że utwór ma swój klimat ;> :P
Oklepane schematy nie są dla mnie klimatyczne :)