
Twórcy Bug City wielokrotnie zaskakiwali. Wiecznie najarane Mrówki rozwalały tekstami, Biedron małym rozumkiem, a Pająk… sami wiecie (jeżeli nie, na jakim świecie Wy żyjecie?). Łazowski i Szymkiewicz sprawili nam niespodziankę ponownie – niestety nie do końca pozytywną. Setny odcinek komiksu to za razem ostatni. Szkoda, bo z tak różnorodnych i charakterystycznych postaci dałoby się jeszcze wiele wykrzesać. Niemniej jednak zmęczenie autorów tematem odbyłoby sie negatywnie na serii, a najlepszą decyzją jest odejść u szczytu kariery. Nam pozostaje przeglądanie całej setki odcinków i nadzieja, że kiedyś twórcy zatęsknią za Miastem Robali.
A tutaj znajdziecie mój ulubiony odcinek ;)
mihihihihihiihihihi… no tak. niezłe niezłe :d