Recenzowane przez nas ostatnio rozszerzenie zyskało przychylność miłośników trzeciego Fallouta nie tylko ze względu na podniesienie górnego limitu możliwych do zdobycia poziomów doświadczenia, ale też dzięki ogromnej ilości akcji, jaką w nim zawarto. Nie dziwnym jest więc, że oczekiwania wobec opisywanego dziś Point Lookout były wręcz horrendalne. Czy Bethesda spełniła choć część z nich?
Jeszcze świeża recenzja najnowszego DLC dla Fallouta 3 czeka w tym miejscu. Zapraszam do lektury (:
---
Podobne wpisy:
- Sezon na Czerwonych – recenzja Fallout 3: Operation Anchorage Zainteresowanych recenzją pierwszego DLC dla Fallouta 3, zapraszam do lektury...
- Hop do dziury – recenzja Fallout 3: The Pitt Bethesda udostępniła drugie z trzech zapowiedzianych rozszerzeń dla Fallouta 3....
- Wykastrowane Call of Duty – recenzja Royal Marines Commando Zawód recenzenta to ryzykowna robota. Jak wszyscy gracze musi stanąć...