
Gry muzyczne przeżyły w ostatnich latach niespodziewany boom, szybko stając się jedną z najbardziej dochodowych gałęzi naszej branży. To, jak gwałtownie wzrosło zainteresowanie zarówno ze strony graczy, jak i producentów czy koncernów muzycznych, nie tylko zaskakuje, ale jest dla wielu wręcz niezrozumiałe. Coś, co wydawało się chwilową modą, wchodzi na kolejny szczebelek rozwoju, a wszystko za sprawą wydanego pod koniec ubiegłego roku DJ Hero.
Cały tekst znajdziecie w tym miejscu.
---
Podobne wpisy:
- Recenzja Red Dead Redemption Historia filmowych westernów jest niemal tak długa jak żywot amerykańskiego...
- Splinter Cell: Conviction – recenzja Trzeba wiele samozaparcia by po latach krążenia wokół jednego tematu...
- Hop do dziury – recenzja Fallout 3: The Pitt Bethesda udostępniła drugie z trzech zapowiedzianych rozszerzeń dla Fallouta 3....
Mnie tam jakoś nigdy gry muzyczne nie pociągały. Wolę już normalne instrumenty, prawdziwe wiosło ;)
Ja też dość oporny bywałem, Guitar Hero dla siebie chyba bym nie kupił… ale DJ Hero zmieniło moje nastawienie :P
Ano, widzę, że zabawka fajna… choć dla mnie i tak lepszy RPG albo czysta strzelanka. Zwyczajnie, zbyt leniwy jestem na taką zabawę ^^
Byś coś napisał nowego… ;)