Historia filmowych westernów jest niemal tak długa jak żywot amerykańskiego kina. O ile wśród produkcji wprost ze srebrnego ekranu można wymienić dziesiątki klasyków, w przypadku gier wideo stworzenie listy „dziesięciu perełek” byłoby naprawdę problematyczne. Na szczęście w tym roku studio Rockstar zafundowało nam tytuł, który bez wymuszonych pojedynków, w samo południe wkracza na pierwsze miejsce podium.
Pełną recenzję znajdziecie w tym miejscu.
dawno mnie nie było, a masz fajny nowy layout :) taki sterylny.. :)
To jest giara ala GTA 4 w realiach westernu? Szkoda ze nie bedzie na PCeta ;< Call to Jaurez mi sie raczej slabo podobał.
pozdrawiam