Kochani Rodacy… jesteście żałośni. Nie lubie wielu rzeczy, a pośród nich dominuje fałszywa wiara, bogobojność na pokaz. Od kilku lat mam wrażenie, że dla wielu klimat 1 kwietnia i Prima Aprilis przeciągnęły się o 24h. Po co opisy „Pamiętamy [*]„, gdy nie pamięta się, kiedy wspominany człowiek został wybrany na „Tron Piotrowy”? Po co fotki z napisem „wklejając te zdjęcie, oddajesz MU cześć”, podczas gdy 99% z Was nie wie o czym była ostatnia encyklika Jana Pawła II? Mało mam w ostatnim czasie wspólnego z kościołem katolickim, jednak umiałbym odpowiedzieć na kilka istotnych pytań, po których wielu strzeliłoby klasycznego karpia… Są różne metody dowartościowania się, ale Karol Wojtyła – gdyby tylko mógł – przewróciłby się w grobie właśnie dziś.
zgadzam się. Całkowicie. Jeśli tak pamiętają, to niech za zdjęciem 2 kwietnia pojawią się też czyny- nie tylko tego dnia. No, ale co poradzisz na bycie zjebem genetycznym :D
Tja, ja już nawet uwagi na to nie zwracam…
No cóż, taka mentalność… Czy to coś tym ludziom daje? Na co tak wychwalać zmarłego papieża i pokazywać „o, taki jestem wierzący”, skoro zaraz po tym oświadczeniu z powrotem zaczynamy kłamać, przeklinać i popełniać inne grzeszki?
polska dwulicowość.
już po prostu nie mogę znieść tych obrazków, opisów i zdjęć na NK. no porażka.