W sieci zadebiutował w nocy nowy zwiastun kinowy filmu Terminator: Ocalenie. Do obejrzenia poniżej:
Po średnio udanym Terminator 3: Bunt Maszyn (oczywiście nie licząc pupy Kristanny Loken i akcentu Arnolda ;)), zapowiada się powrót do klimatu pierwszych dwóch filmów. Christian Bale w roli głównej, Jonathan Nolan (scenarzysta The Dark Knight) i Anthony E. Zuiker (związany z trzema wersjami serialu CSI: Kryminalne zagadki…) zajmujący się opowiadaną historią oraz prawdopodobny udział Lindy Hamilton jako narratora sprawiają, że nie czuję obaw. A Wy?
O jakości filmu reżyserowanego przez McG dowiemy się już pod koniec maja… Czekam niecierpliwie :)
P.S.- Poprzedni trailer do obejrzenia w tym miejscu.

Zwiastun wygląda ciekawie poczekam na film… Mm nadzieje, że nie okaże się gniotem.
Niestety, nie kręcą mnie takie produkcje :)
My wiemy jakie ;>
Osobiście nie przepadam za tą serią :P
Trailer, jak to trailer, bardzo efektowny, ale ostatecznie jak wyjdzie? Moje obawy + kilka nieścisłości, które można złapać w trailerze: 1) Dobijanie Terminatora strzałem w głowę? No bez jaj… 2) Chyba gdzieś się przewinął (albo pomyliłem trailery) wątek miłosny – naprawdę trzeba było takowy wciskać (do dnia dzisiejszego polewam z wątku miłosnego w Bloodrayne – oczywiście film cały był do bani, ale to mnie naprawdę rozwaliło :D)? 3) Przerost treści nad formą – za dużo beblania (+ próba stworzenia mega-ambitnej fabuły [patrz: "one tworzą skórę..."]), a za mało akcji… Poczekamy, zobaczymy – do kina pójdę na pewno, bo… czemu nie? ;)