Umierający eksponat

Za Onetem:

Guillermo Habacuc Vargas, „artysta” z Kostaryki, umierającego, chorego psa o imieniu Natividad przywiązał liną do ściany galerii Managui. Miał to być „umierający eksponat”. Wcześniej Vargas głodził psa i nie dawał mu wody do picia. Zwierzę zdechło. Za ten pokaz „sztuki” Guillermo Habacuc Vargas został wybrany do reprezentowania swojego kraju w Bienale Ameryki Centralnej, które odbędzie się w 2008 roku w Hondurasie. Oglądający wystawę ludzie nie widzieli nic złego w takim sposobie uprawiania sztuki. W internecie natomiast krążą już kolejne petycje, mające na celu odebranie Vargasowi wyjazdu na Bienale.

Z chęcią przywiązał bym gościa do ściany, nie dał nawet łyka wody, a jakby ledwo kontaktował, wpuściłbym stado znieczulonych „koneserów”. Zapewne i takie coś zostałoby docenione przez krytyków…

3 myśli nt. „Umierający eksponat

  1. nie mam sumienia dla takich ludzi, od razu bym go chyba udusiła za znęcanie się nad zwierzakiem.
    zgadzam się Paweł, trzeba by było go przywiązać również i by sprawdzil na własnej skórze jak to jest.

    jacy ludzie zyją na tym świecie?
    :|

  2. Tylko ze…. podobno… pies byl nakarmiony i przywiazany 30 minut a wsio kontrolowaly odpowiednie sluzby. Wszystko to by zbadac reakcje ludzi na oburzajace artykuly prasowe…

  3. POWIESIĆ ZA JAJA! Co innego, gdy zwierzę jest zabijane w celach spożywczych. Od tego pewne gatunki zwierząt są. Ale nie po to do cholery, żeby robić z tego wystawę i patrzeć jak się biedne męczy!

    Albo rano babka w radiu wygłaszała poglądy, ze woli naturalne futro od sztucznego. Ciekawe czy tak samo by mówiła, gdyby ją ktoś ze skóry obdzierał :/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam Protection by WP-SpamFree