Od czasu do czasu twórcy WordPress’a oddają do dyspozycji nowe, bezpieczniejsze wersje swojego silnika. Mój blog posiadał jedną z jego starszych edycji, dlatego też postanowiłem dokonać aktualizacji. Jako, że sprawy „silnikowo-skryptowo-bazodanowe” to dla mnie czarna magia, postanowiłem poprosić o wskazówki. Oto jedna z kilku, jakie otrzymałem:
Robisz backup (chyba ze jestes twardzielem) Wyłączasz wtyczki (chyba ze jestes twardzielem) Kasujesz stare pliki (chyba ze jestes twardzielem) Wgrywasz nowe Odpalasz skrypt update. I tyle.
Zrobiłem kopie i zaktualizowałem. Wszystko zdaję się działa.
P.S. – Aha, jestem twardziel – nie usuwałem starych plików ;)