Kocham gry MMORPG. Tak samo, a może jeszcze bardziej, niż „singlowe” erpegi. Czasami być może jest to miłość ślepa, bezgraniczna, ale i pełna bólu. W sieciowych grach fabularnych, jak nigdzie indziej, obserwujemy jak giną inteligentne pomysły i innowacyjne rozwiązania.
Jakoś tak umknęło mi z pamięci poinformowanie o nowym tekście… Od kilku dni na Valhalli można przeczytać mój nowy felieton, Zabijmy MMO! Zapraszam do lektury (:
„Nazywam się Paweł i od kilku lat gram w gry MMO” – prawie jak na kółku AA :D Swoja droga też grywam czasem i potrafię dać się wciągnąć… Na szczęście po paru dniach nie grania już nie mam potrzeby powrotu. I tak na jakiś czas, później spłukuję i czynność powtarzam ;)