Gronobook, czyli zmiany w Grono.net

W dniu dzisiejszym Grono.net wprowadziło nowy layout swojego serwisu. Oceny, jak to zwykle bywa, są mieszane. Ja, zaraz po pierwszym uruchomieniu, nie mogłem nie zauważyć podobieństw do Facebooka. Z resztą zobaczcie sami – poniżej zdjęcia z mojego profilu z obu serwisów:

gronobook

Znajdź trzy różnice (oprócz zdjęcia, cziterzy!) ;)

Kilka uwag na szybko:

  • wygląd nie tyle zainspirowany, co zerżnięty z Facebooka. Wszystko, od rozwiązań technicznych, przez rozłożenie elementów, a na ogólnym zamyśle skończywszy, przywołuje na myśl zagraniczny serwis;
  • z początku na gronie istniał tylko opis… potem wprowadzono blimpy… następnie nastąpiło dziwne rozgraniczenie, jednak oba elementy można było edytować na stronie głównej… teraz jeden z nich jest widoczny tylko w profilu pod nazwą usera, podczas gdy drugi stał się „mottem” i można go edytować jedynie grzebiąc w ustawieniach…
  • kolor… z początku miło jest zobaczyć fiolet, znany z pierwszych miesięcy życia Grono.net, jedna w obecnej ilości męczy on oczy – brak jest starych zestawów kolorystycznych;
  • rozłożenie wielu elementów stało się bardziej intuicyjne… nie zmienia to faktu, że Grona – wydawałoby się najistotniejszy element portalu – zniknęły ze strony głównej!
  • ankiety, na jakie panuje ostatnio szał, nie doczekały się własnej zakładki, przez co giną w gąszczu powiadomień (edit: już jest ;) widać nie tylko ja uczepiłem się tego faktu :P) ;
  • ogólnie rzecz biorąc Grono od miesięcy traciło stopniowo swoją specyficzność, czerpiąc z NK, Facebooka i innych serwisów społecznościowych. Duży minus za utracenie własnej osobowości.

Od wprowadzenia nowej wersji (zwanej Grono v3) minęło zaledwie 50 minut. Niesprawiedliwością byłoby ocenienie jej tak szybko. Nie zmienia to jednak faktu, że ogólne odczucia są raczej na minus… A Wasze? Jak oceniacie nowe Grono.net?

11 myśli nt. „Gronobook, czyli zmiany w Grono.net

  1. Popieram. Do tego w ciągu 30 minut na serwisowym gronie nt opinii o v3 było już jakieś 11 stron negatywnych odpowiedzi. Zgadzam się, że owy nowy layout jest nieczytelny i nieprzejrzysty (i zerżnięty z facebooka- thanks God i do not have that shit). Poza tym ja lubiłem uspokajającą zieleń (jako że wielu moich znajomych może zaświadczyć, że jestem raczej nerwową osoba, ta zieleń wpływała na mnie kojąco)

  2. Ja widzę jedną różnice! Reklamy ;>
    Ogólnie wolałem stare grono, teraz w tym nowym to wszystko wygląda chaotycznie i jakby nieprzemyślanie, nie mówiąc już o jeszcze gorszej wersji po angielsku niż była (a myslałem, że to niemozliwe…), czy zabraniu mozliwości zmiany skórki, a przynajmniej do tej pory jej nie znalazłem :P

  3. O matko, grono jako jedyny porządny serwis społecznościowy osiągnął w jeden dzień dno tymi zmianami :). Podobieństwo do brzydkiego fejsbuka w sumie widoczne od razu, więc nie warto się nad tym rozwodzić, chociaż… już po youtube’owym mariażu facebooka i grona zastanawiałem się aby czy właściciel tak naprawdę nie jest wspólny.

    Co ma sens biorąc pod uwagę fakt, iż w Polsce marne szanse mają takie marki jak ebay, aol, myspace (nie dalej jak wczoraj art. na gazeta.pl)

    Warto tez pamietac, ze poprzednia (2006?) layoutowa rewolucja na gronie też początkowo nie przypadła do gustu nikomu, ale autorzy ładnie ją wyewoluowali i było spoko. Oby teraz było tak samo, choć na pewno trudniej :(.

  4. Nowe grono to masakra. Tu masz rację Pawełku, grono straciło swoją osobowość. Zamiast z poczwarki zmienić się w motyla zmieniło się w obrzydliwego robaka. To czysta tragedia.
    Poza tym kolor, który wybrali jest tragiczny. Nie ma możliwości zmiany skórki profilu.
    Najważniejsza rzecz grona w których jest się zapisanym zniknęły z widoku…
    Wiem, że ciężko jest się przyzwyczaić do nowego interfejsu ale kiedyś grono miało osobowość. Było indywidualne i na swój sposób oryginalne. Teraz straciło cały swój blask. To tak jak z kobietą, która podąża na siłę za modą, która nie jest odpowiednia dla jej figury…
    Jestem na NIE!!!

  5. Nie ma to jak oryginalność i kreatywność.
    Chociaż nie…
    Na gronie powinno to raczej brzmieć: nie ma to jak fejsbukowatość…

    Robią te portale społecznościowe co im się rzewnie podoba i mają swoich użytkowników w głębokim poważaniu… Ciężki nasz internetowy los, o ciężki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam Protection by WP-SpamFree